Czy WordPress staje się przestarzały?

9 minut
Is WordPress becoming obsolete

Nie, WordPress nie jest przestarzały. Uczciwa odpowiedź jest jednak ciekawsza, bo liczby zaczęły się zmieniać, a większość publikacji na ten temat tego nie zauważyła. Udział WordPressa w rynku spada od szczytu z 2025 roku. Spadek jest realny, koncentruje się w konkretnej części rynku i prawie nic nie mówi o tym, czy platforma nadaje się do Twojego projektu. Pytanie warte zadania nie brzmi, czy WordPress się kończy. Brzmi: czy Twoje wdrożenie zostało zbudowane tak, żeby przetrwać.

Co mówią liczby w 2026 roku?

WordPress pozostaje najczęściej używaną platformą w sieci ze znaczną przewagą i jednocześnie przestał rosnąć.

Szczyt przypadł na połowę 2025 roku, przy około 43,6% wszystkich witryn. Od tego czasu udział spada i w sierpniu 2026 wynosi około 41%. W samym rynku CMS udział zmniejszył się z około 65% w 2022 roku do blisko 60% obecnie. Najbliżsi konkurenci, Shopify i Wix, to odpowiednio około 5% i 4% wszystkich witryn.

Z tych danych wynikają dwie rzeczy, a większość komentarzy wybiera jedną i pomija drugą.

Pierwsza: to pierwszy trwały spadek od dwudziestu lat. Każdy, kto nadal pisze o wzroście WordPressa, korzysta z danych sprzed co najmniej roku. Dotyczy to sporej części materiałów agencyjnych i dotyczyło wcześniejszej wersji tego artykułu.

Druga: spadek nie rozkłada się równomiernie. Wśród dziesięciu tysięcy najczęściej odwiedzanych witryn WordPress odpowiada nadal za około 58% użycia systemów CMS, podczas gdy Wix i Shopify są na tym poziomie ruchu praktycznie nieobecne. Drupal, mający około 1% rynku ogółem, w tej grupie ma 6–7%. Segment o wysokim ruchu zachowuje się inaczej niż sieć jako całość.

Gdzie WordPress traci i czy ma to znaczenie dla Twojego projektu?

WordPress traci dolną część rynku na rzecz kreatorów stron w modelu SaaS, co ma niewielki związek z tym, czy nadaje się do złożonej platformy.

Restauracja, która w 2015 roku potrzebowała pięciopodstronowej strony, budowała ją na WordPressie, bo nic prostszego nie dawało własnej domeny i formularza kontaktowego. W 2026 roku ta sama firma korzysta z kreatora, płaci abonament i nie zastanawia się nad aktualizacjami. I słusznie. Nikt na tej wymianie nie traci, a już na pewno nie zespół budujący platformę wielomarkową.

Zagregowana liczba nie mówi nic o Twoim projekcie. Platforma obsługująca sto tysięcy indeksów w sześciu krajach, zintegrowana z ERP i systemem magazynowym, nie ma nic wspólnego z populacją, którą ta liczba opisuje. Udział w rynku jest słabym wskaźnikiem przydatności w obie strony i właśnie dlatego przestaliśmy się nim posługiwać.

Sensowne pytanie jest węższe. Czy w segmencie, w którym liczą się transakcje, integracje i wolumen treści, zmienił się zestaw realnych opcji? Niespecjalnie. WordPress, kilka platform CMS klasy enterprise, architektury headless i rozwiązania budowane od zera. Kompromisy między nimi wyglądają tak samo jak trzy lata temu.

Dlaczego WordPress wydaje się przestarzały?

Ponieważ duża część wdrożeń faktycznie jest przestarzała, a odpowiedzialność za to spada na platformę.

Dwie liczby tłumaczą to lepiej niż jakikolwiek argument. Mniej niż połowa witryn na WordPressie przechodzi ocenę Core Web Vitals na urządzeniach mobilnych, według danych HTTP Archive. A Patchstack odnotował w 2025 roku ponad jedenaście tysięcy podatności w ekosystemie WordPressa, o ponad 40% więcej niż rok wcześniej, przy czym zdecydowana większość dotyczyła wtyczek i motywów, nie rdzenia.

Odczytane pobieżnie, obie liczby wyglądają na akt oskarżenia wobec platformy. Odczytane uważnie, mówią coś bardziej precyzyjnego. Awarie koncentrują się w tym, co zainstalowano na WordPressie, a nie w samym WordPressie. Serwis z dwudziestoma ośmioma wtyczkami zbieranymi przez sześć lat, na motywie, którego nikt nie aktualizował od czasu, gdy agencja przestała odpowiadać na maile, będzie działał wolno i prędzej czy później zostanie przejęty. Taki rezultat da się osiągnąć na każdej platformie. WordPress po prostu ułatwia dojście do niego, bo instalacja kolejnej wtyczki to decyzja na dwa kliknięcia, której nikt nie musi uzasadniać.

W tym momencie zwykle wchodzimy do projektu. Nie dlatego, że klient wybrał złą platformę, tylko dlatego, że przez kilka lat nikt nie odpowiadał za architekturę, a konsekwencje przyszły naraz.

Co faktycznie zmieniło się w samej platformie?

Odpowiedź techniczna ma znaczenie, bo „przestarzała technologia” to najczęstsza forma tego zarzutu.

Edytor blokowy wprowadził do rdzenia strukturę treści opartą na komponentach, zbudowaną na Reakcie. Treść przechowywana jest jako uporządkowane bloki, a nie jako jedno pole ze znacznikami. Konsekwencje sięgają dalej niż wygoda edycji: treść ustrukturyzowana łatwiej się ponownie wykorzystuje, dystrybuuje i odczytuje maszynowo.

Full Site Editing rozszerzyło ten model z treści na szablony, więc układ i treść działają w jednym systemie zamiast w dwóch.

REST API czyni architektury headless i hybrydowe realną opcją. WordPress pełni rolę zaplecza treściowego, a warstwa prezentacji działa na współczesnym frameworku JavaScript.

Obsługa PHP 8 przyniosła wymierną poprawę wydajności na poziomie języka, korzystną przy każdym żądaniu.

Struktura treści w połączeniu z dostępem przez API decyduje też o tym, czy platforma jest czytelna dla systemów wyszukiwania opartych na AI, które analizują strukturę, nie układ graficzny. Ta zdolność jest realna, ale nie działa automatycznie. Zależy od architektury informacji, technicznego SEO i dostępu robotów, którymi ktoś musi świadomie zarządzać.

Nie zmieniło się natomiast to, że wszystkie te elementy są opcjonalne. Instalacja WordPressa może nie korzystać z żadnego z nich. Platforma poszła do przodu. Duża część istniejących wdrożeń nie.

Jak WordPress wypada na tle alternatyw?

Każda z tych platform w czymś wygrywa. Udawanie, że jest inaczej, kosztuje wiarygodność.

Webflow daje projektantom precyzyjną kontrolę wizualną i czysty kod wynikowy. Sprawdza się przy serwisach prowadzonych przez design, bez rozbudowanych wymagań funkcjonalnych. WordPress wygrywa tam, gdzie liczą się własne funkcje, złożone modele treści i integracje.

Squarespace uruchamia się szybko i wygląda dobrze przy minimalnym nakładzie. Sprawdza się przy prostych wymaganiach. Nie sprawdza się, gdy projekt ma rosnąć w złożoność.

Shopify jest silniejszy niż WooCommerce w podstawowej funkcjonalności sprzedażowej dostępnej od razu i zdejmuje całą klasę problemów infrastrukturalnych. WordPress z WooCommerce wygrywa tam, gdzie treść i sprzedaż mają równą wagę, gdzie model danych jest nietypowy albo gdzie firma potrzebuje pełnej kontroli nad stosem technologicznym.

Platformy headless CMS oferują bardzo dobrą wydajność warstwy prezentacji i dystrybucję treści do wielu kanałów, kosztem stałego zapotrzebowania na zespół front-endowy. Sprawdzają się w organizacjach, które taki zespół mają. Karzą te, które założyły, że mają.

Uczciwe podsumowanie brzmi tak: WordPress rzadko jest najlepszym narzędziem do wąskiego zadania i często jest najlepszym do szerokiego. Tam, gdzie projekt łączy dużą ilość treści, sprzedaż, kilka języków, kilka marek i integracje z systemami wewnętrznymi, alternatywy zwykle rozwiązują jeden wymiar dobrze, a resztę niezgrabnie.

Kiedy WordPress jest złym wyborem?

Są przypadki, w których to mówimy, i mówienie tego należy do naszej roli.

  • Aplikacje czasu rzeczywistego, w których podstawowym wymaganiem są stałe połączenia i synchronizacja stanu między wieloma klientami w ułamku sekundy.
  • Rdzenie transakcyjne z wymogami certyfikacyjnymi, na przykład w systemach finansowych, gdzie audytowalność i integralność transakcji definiują architekturę.
  • Nietypowe modele danych, które walczą ze strukturą opartą na wpisach i metadanych, zamiast do niej pasować. Gdy projekt potrzebuje schematu relacyjnego zaprojektowanego od podstaw, budowanie go wewnątrz WordPressa tworzy trwałe tarcie.
  • Zespoły z głęboką kompetencją w innej technologii. Zespół mocny w innym stosie i bez doświadczenia z WordPressem dowiezie lepiej na platformie, którą zna.
  • Treść w pełni statyczna bez procesu redakcyjnego, gdzie generator stron statycznych jest prostszy i tańszy w utrzymaniu.

Część tych ograniczeń da się obejść własnym kodem. Pytanie brzmi, czy obejście kosztuje mniej niż wybór platformy, która go nie wymaga. Czasem tak. Często nie.

Co naprawdę decyduje o powodzeniu przy dużej skali?

Nie wybór platformy. Decyzje podjęte po nim.

Odpowiedzialność za architekturę. Ktoś musi odpowiadać za to, jak system się składa, i mieć prawo odmówić dołożenia elementu, który do niego nie pasuje. Platformy degradują się wtedy, gdy ta rola jest pusta, a zwykle jest pusta od trzeciego roku.

Dyscyplina w doborze wtyczek. Każda wtyczka to zależność, powierzchnia ataku i koszt wydajnościowy. Platforma z dwunastoma świadomie wybranymi wtyczkami zachowuje się inaczej niż ta z czterdziestoma uzbieranymi, nawet jeśli zakres funkcji wygląda tak samo.

Budżety wydajnościowe w procesie wdrożeniowym. Automatyczne testy blokujące regresję przed wydaniem. Bez nich każda optymalizacja jest tymczasowa.

Model zarządzania treścią. Kto może publikować co, jakie szablony istnieją, w jaki sposób wprowadza się nowe typy podstron. Rozrost treści niszczy duże platformy równie skutecznie jak rozrost wtyczek.

Dyscyplina aktualizacji i testów. Rdzeń, wtyczki i wersje PHP, na środowisku testowym, według harmonogramu. Większość przywołanych wcześniej statystyk o podatnościach sprowadza się do braku dokładnie tego.

Nic z tego nie jest egzotyczne. To zwykła dyscyplina inżynierska i to ona odróżnia platformę, która w szóstym roku nadal obsługuje biznes, od takiej, którą wszyscy chcą wymienić.

FAQ

Czy WordPress traci udział w rynku?

Tak. Szczyt przypadł na połowę 2025 roku, przy około 43,6% wszystkich witryn, i od tego czasu udział stopniowo spada, wynosząc około 41% w połowie 2026. Udział w rynku CMS zmniejszył się z około 65% w 2022 roku do blisko 60%. Platforma pozostaje najczęściej używaną ze znaczną przewagą.

Czy to znaczy, że WordPress umiera?

Nie. Spadek koncentruje się w prostszej części rynku, gdzie kreatory SaaS obsługują dziś potrzeby, dla których wcześniej nie było łatwej alternatywy. Wśród witryn o najwyższym ruchu udział WordPressa w użyciu systemów CMS utrzymuje się na poziomie około 58%.

Czy WordPress jest bezpieczny?

Rdzeń jest aktywnie utrzymywany i szybko łatany. Zdecydowana większość odnotowanych podatności dotyczy wtyczek i motywów, nie rdzenia. Bezpieczeństwo w praktyce zależy więc od tego, co instalujesz i jak to utrzymujesz, a nie od samej platformy.

Czy WordPress może przejść ocenę Core Web Vitals?

Tak, i jednocześnie mniej niż połowa witryn na WordPressie przechodzi ją na urządzeniach mobilnych. Oba zdania są prawdziwe naraz. Wynik zależy od hostingu, motywu, dyscypliny w doborze wtyczek i stałego pomiaru, a nie od właściwości platformy.

Czy headless WordPress ma sens?

Ma sens, gdy dysponujesz stałym zespołem front-endowym i masz realną potrzebę dystrybucji treści do wielu kanałów. Nie ma sensu jako skrót do lepszej wydajności, bo dobrze zbudowany klasyczny WordPress osiąga dobre wyniki bez dokładania drugiej bazy kodu do utrzymania.

Czy powinniśmy migrować z WordPressa?

To zależy od tego, co faktycznie zawodzi. Jeżeli problemem jest wydajność, incydenty bezpieczeństwa albo panel, którego nie da się obsłużyć, migracja często odtwarza te same problemy na nowej platformie, bo przyczyna była architektoniczna, nie technologiczna. Najpierw diagnoza.

Nie wiesz, czy problemem jest platforma, czy wdrożenie? Zaczniemy od audytu i powiemy wprost, które z dwojga. → Zamów audyt

Pwel Zmyslowski

Paweł Zmysłowski

CEO WLC.team

W WLC odpowiada za proces sprzedaży i zespół sprzedaży, a w przypadku bardziej złożonych projektów pełnię również rolę analityczną i doradczą.

Strona autora

Twój WordPress „działa, ale wolno”?

WIĘCEJ ARTYKUŁÓW

Przeczytaj także

  • AI Search and WordPress How to prepare a large-scale platform for generative search
    13 minut

    AI Search a WordPress: jak przygotować dużą platformę do wyszukiwania generatywnego

    Duże platformy WordPress nie wypadają z odpowiedzi generowanych przez AI dlatego, że mają słabą treść. Wypadają, bo przez lata rozwoju nikt nie odpowiadał za architekturę informacji, a dostęp crawlerów bywa zablokowany na poziomie, którego nie widać w panelu WordPressa. Ten artykuł pokazuje, co da się w tym kontrolować, co jest udokumentowane, a co pozostaje hipotezą.…

    Czytaj

  • WordPress for Education in 2026
    9 minut

    WordPress dla edukacji w 2026 roku: architektura, narzędzia i decyzje, które zadecydują o sukcesie platformy

    WordPress obsługuje ponad 40% stron internetowych na świecie. W segmencie edukacyjnym ta dominacja jest jeszcze wyraźniejsza – platforma stała się de facto standardem dla instytucji, które chcą połączyć stronę szkoły z pełnoprawnym systemem zarządzania kursami bez kosztów licencyjnych rosnących wraz z bazą uczniów. Ale popularność nie oznacza automatycznego sukcesu. WordPress dla edukacji to nie instalacja…

    Czytaj

  • ecommerce store
    11 minut

    Jak zabezpieczyć sklep WooCommerce przed oszustwami związanymi z płatnościami?

    Prowadzenie sklepu WooCommerce stawia Cię w bezpośrednim zasięgu oszustów szukających sposobów na wykorzystanie firm działających online. Oszustwa płatnicze stały się jednym z najpilniejszych wyzwań dla właścicieli sklepów e-commerce, a witryny WooCommerce są szczególnie atrakcyjnym celem ze względu na ich popularność, wolumen przetwarzanych transakcji oraz szeroki zakres dojrzałości bezpieczeństwa między poszczególnymi sklepami.

    Czytaj