Tak, i technicznie nie jest to trudne. Przenosisz pliki, bazę danych i konfigurację, a narzędzia automatyzują większość pracy. Problem leży w tym, że kopiowanie plików to połowa zadania. Druga połowa to decyzja, czy serwis przenosisz, czy duplikujesz, bo te dwa scenariusze mają przeciwne wymagania. Przy przenosinach potrzebujesz przekierowań 301 i zgłoszenia zmiany adresu w Search Console. Przy duplikacie potrzebujesz odwrotnie: blokady indeksowania, żeby kopia nie zaczęła konkurować z oryginałem.
Najpierw rozstrzygnij: przenosisz czy duplikujesz
Te dwa scenariusze mylą się najczęściej, a konsekwencje pomyłki są kosztowne.
Przenoszenie to trwała zmiana adresu. Rebranding, nowa domena, konsolidacja marek. Stary adres przestaje być używany, a cały jego dorobek w wyszukiwarce musi zostać przekazany na nowy.
Duplikowanie to utworzenie kopii do celów rozwojowych: środowisko testowe, wersja przedprodukcyjna, kopia na potrzeby przebudowy. Oryginał zostaje i nadal pracuje.
Wymagania są przeciwstawne:
| Przenoszenie | Duplikowanie | |
|---|---|---|
| Przekierowania 301 | konieczne, adres po adresie | zabronione |
| Indeksowanie kopii | pożądane | zablokowane |
| Search Console | zgłoszenie zmiany adresu | osobna właściwość albo żadna |
| Stara domena | utrzymywana i przekierowana | bez zmian |
Najczęstszy kosztowny błąd polega na pozostawieniu kopii testowej otwartej dla robotów. Wyszukiwarka indeksuje wtedy dwie identyczne wersje serwisu, a zdarza się, że w wynikach zostaje kopia z adresu test.domena.pl. Naprawa zajmuje tygodnie.
Jak skopiować serwis technicznie
Najprostsza droga to wtyczka migracyjna. Instalujesz narzędzie w serwisie źródłowym, tworzysz paczkę z plikami i bazą, a następnie odtwarzasz ją w miejscu docelowym. Duplicator, All-in-One WP Migration i UpdraftPlus obsługują ten scenariusz, przy czym wersje darmowe mają ograniczenia rozmiaru paczki.
Przy serwisach większych i bardziej złożonych wtyczki zawodzą, bo paczka nie mieści się w limitach czasu wykonania skryptu. Standardem jest wtedy WP-CLI: eksport bazy, przeniesienie plików przez SSH i podmiana adresów komendą wp search-replace.
Metoda ręczna to eksport bazy przez phpMyAdmin, przeniesienie plików przez FTP, import bazy, aktualizacja wp-config.php i podmiana adresów w bazie. Jeśli celem jest prowadzenie kilku serwisów zamiast przeniesienia jednego, zobacz czy kilka stron WordPress może korzystać z jednej bazy danych.
Wielu dostawców hostingu udostępnia własne narzędzia migracyjne, przydatne zwłaszcza przy przenoszeniu w obrębie tej samej infrastruktury.
| Metoda | Dla kogo | Poziom trudności |
|---|---|---|
| Wtyczka migracyjna | serwisy do kilku GB | podstawowy |
| Narzędzia hostingu | przenoszenie w obrębie jednego dostawcy | podstawowy |
| WP-CLI | serwisy duże i złożone | zaawansowany |
| Metoda ręczna | pełna kontrola nad procesem | zaawansowany |
Podmiana adresów w bazie danych
Baza przechowuje adresy w wielu miejscach i wszystkie wymagają aktualizacji.
Punktem wyjścia są siteurl i home w tabeli wp_options. To jednak dopiero początek. Adresy siedzą też w treści wpisów, ustawieniach widgetów, konfiguracji motywu i wtyczek.
Dane serializowane wymagają szczególnej uwagi. Zwykła podmiana tekstu psuje ich strukturę, bo w zapisie serializowanym zakodowana jest długość każdego łańcucha znaków. Narzędzia takie jak wp search-replace albo Search Replace DB przeliczają te długości automatycznie i zachowują spójność danych.
Osobna pułapka: adresy zapisane na sztywno w plikach, a nie w bazie. Arkusze stylów z pełnymi adresami do czcionek czy obrazów, konfiguracja motywu, skrypty. Podmiana w bazie ich nie obejmie, więc pliki trzeba przejrzeć osobno.
Kopię bazy wykonaj przed każdą operacją i przetestuj podmianę w środowisku testowym, zanim dotkniesz produkcji. Ta sama dyscyplina obowiązuje przy zmianie motywu WordPressa bez utraty treści.
Przy przenoszeniu: co decyduje o zachowaniu widoczności
To jest część, którą się najczęściej pomija, a od której zależy, czy ruch przetrwa zmianę domeny.
Przekierowania 301, adres po adresie. Nie przekierowanie całej starej domeny na stronę główną nowej, bo to niszczy dorobek podstron. Każdy stary adres musi trafić na swój odpowiednik. Zacznij od wyeksportowania listy adresów ze starej mapy witryny i przygotuj mapowanie jeden do jednego.
Utrzymanie starej domeny. Przekierowania muszą działać co najmniej rok, a w praktyce warto zostawić je na stałe. Wygaśnięcie domeny rok po migracji oznacza utratę wszystkich linków zewnętrznych, które nadal na nią prowadzą.
Narzędzie zmiany adresu w Google Search Console. Nowa domena wymaga dodania jako osobna właściwość. Zgłoszenie zmiany adresu przyspiesza przetworzenie migracji przez wyszukiwarkę. Nowa mapa witryny wymaga przesłania.
Aktualizacja odwołań zewnętrznych. Profile w mediach społecznościowych, wizytówka firmy w wyszukiwarce, katalogi branżowe, stopki w mailingach, kody kampanii. Do najważniejszych źródeł linków warto napisać z prośbą o aktualizację adresu.
Wahania pozycji są normalne. Prawidłowo przeprowadzona zmiana domeny zwykle powoduje przejściowy spadek widoczności trwający od kilku do kilkunastu tygodni. Warto o tym uprzedzić przed migracją, a nie tłumaczyć to po fakcie.
Przy duplikowaniu: jak nie zaszkodzić oryginałowi
Zablokuj indeksowanie kopii. Ustawienie widoczności w panelu WordPressa, plik robots.txt i zabezpieczenie na poziomie serwera. Same ustawienia WordPressa nie zawsze wystarczają, dlatego ochrona hasłem na poziomie serwera jest pewniejsza.
Nie ustawiaj przekierowań ze starej domeny. Oryginał ma dalej pracować.
Odetnij integracje produkcyjne. Kopia z podłączonym mailingiem, bramką płatniczą w trybie produkcyjnym albo systemem CRM potrafi wysłać maile do prawdziwych klientów albo utworzyć testowe zamówienia w prawdziwym systemie. To jest najkosztowniejszy wariant tego błędu.
Wyklucz kopię z analityki. Inaczej dane testowe zafałszują raporty produkcyjne.
Co najczęściej psuje się po migracji
Zepsute odnośniki i brakujące obrazy. Zwykle skutek niepełnej podmiany adresów albo niekompletnego przeniesienia plików.
Certyfikat SSL. Nowa domena wymaga nowego certyfikatu. Mieszana zawartość, czyli zasoby ładowane przez HTTP na stronie HTTPS, blokuje część funkcji w przeglądarce.
Licencje wtyczek przypisane do domeny. Wtyczki premium, których licencja jest powiązana z adresem, wymagają dezaktywacji na starej domenie i aktywacji na nowej. Bez tego przestają otrzymywać aktualizacje, co jest problemem bezpieczeństwa, a nie tylko wygody.
Usługi zewnętrzne z listą dozwolonych domen. Bramki płatnicze, adresy zwrotne w logowaniu przez zewnętrznych dostawców, adresy webhooków, klucze API z ograniczeniem domenowym, CDN, narzędzia do formularzy. Każde z nich trzeba przejrzeć osobno, a przy sklepach to zwykle najdłuższa lista.
Poczta i rekordy DNS. Zmiana domeny to również zmiana adresów e-mail. Rekordy MX, SPF, DKIM i DMARC wymagają skonfigurowania na nowej domenie, inaczej wiadomości trafiają do spamu.
Kodowanie znaków w bazie. Objawia się przekłamanymi polskimi znakami. Wynika z niezgodności kodowania między bazą źródłową a docelową.
Zadania cykliczne i klucze uwierzytelniające. Zaplanowane zadania warto sprawdzić po migracji, a klucze salt w wp-config.php wygenerować na nowo, jeśli kopia była udostępniana poza zespołem.
Ile to zajmuje
Prosty serwis z niewielką ilością treści przenosi się narzędziem automatycznym w kwadrans do pół godziny. Rozbudowany sklep może zająć kilka godzin, a przy dużej bibliotece multimediów i długiej liście integracji nawet kilka dni.
Na czas wpływają rozmiar plików i bazy, wydajność hostingu, wybrana metoda oraz zakres testów po migracji.
Sam transfer techniczny jest jednak najkrótszą częścią. Przy przenoszeniu domeny prace okołomigracyjne, czyli mapowanie przekierowań, konfiguracja Search Console i przejście przez listę integracji, zajmują zwykle więcej czasu niż skopiowanie serwisu.
Migrację planuj w okresie najmniejszego ruchu, z zapasem na testy i z przygotowanym scenariuszem powrotu.
Kiedy warto to zlecić
Przy prostym serwisie informacyjnym migracja jest zadaniem administracyjnym. Przy serwisie, od którego zależy sprzedaż, decyduje mapowanie przekierowań i lista integracji, a błąd na tym etapie widać w przychodach, nie w logach.
Warto rozważyć zewnętrzne wsparcie, gdy serwis ma sprzedaż online, własne integracje, wielojęzyczność albo ustabilizowaną pozycję w wyszukiwarce, której utrata kosztuje więcej niż samo wdrożenie.
Najczęstsze pytania: przeniesienie strony WordPress na inną domenę
Czy zmiana domeny szkodzi SEO?
Przy prawidłowo wykonanych przekierowaniach 301 i zgłoszeniu zmiany adresu w Search Console dorobek jest przekazywany na nową domenę. Przejściowe wahania pozycji trwające od kilku do kilkunastu tygodni są normalne.
Jak długo utrzymywać przekierowania ze starej domeny?
Minimum rok, a w praktyce na stałe. Wygaszenie przekierowań oznacza utratę wszystkich linków zewnętrznych, które nadal prowadzą na stary adres.
Czy wystarczy przekierować starą domenę na stronę główną nowej?
Nie. Takie przekierowanie niszczy dorobek podstron. Każdy stary adres powinien trafić na swój odpowiednik.
Jak zabezpieczyć kopię testową przed indeksowaniem?
Ustawieniem widoczności w WordPressie, plikiem robots.txt i ochroną hasłem na poziomie serwera. Ostatnie zabezpieczenie jest najpewniejsze.



